sobota, 22 sierpnia 2015

Dziewczyna z marzeniami : rozdział pierwszy.

                                         Dziewczyna z marzeniami. 


Rozdział pierwszy : Moje hobby.


- Mamo ! - zawołałam z mojego pokoju trochę zakłopotana.
- Tak córciu ?! - odpowiedziała krzykiem z kuchni.
Ach, no tak nie przedstawiłam się, mam na imię Eleonor, ale zazwyczaj mówią do mnie Leonor,  Lea , moja babcia miała na imię Eleonor, właśnie po niej odziedziczyłam je, ale nie cierpię jak ktoś mnie tak nazywa.
- Gdzie jest Dyzio ? - zapytałam ciekawa, po czym przyszłam do mamy.
- Oj Eleonor - westchnęła mama - gdybym ja jeszcze wiedziała - powiedziała.
" - Eleonor ? Eleonor ?! Nie cierpię jak mnie tak nazywa, ale cóż - pomyślałam zaciskając pięści "
- Dyzio ! - chodziłam po domu i szukałam małego szczeniaka.
" - Znalezienie go, jest jak znalezienie ziarenka ryżu, mały york siedzący za pewne w którejś z szaf - westchnęłam. "
Gdy w końcu znalazłam go u mnie w szafie z paskami, zaśmiałam się po czym dałam ją na łóżku. No tak to mój przyjaciel Dyzio , dostałam go od taty na 15 urodziny. Na tych urodzinach było wspaniale...
Z mojego zamyślenia wyrwała mnie mama :
- Leonor, spóźnisz się do szkoły, chodź wziąć śniadanie i zmykaj prędko !
- Już, już mamo ! - powiedziałam z lekkim poddenerwowaniem, nie lubię szkoły, za pewne jak reszta - tylko musisz patrzeć na Dyzia - rzekłam wchodząc do kuchni.
- Dobrze, już idź do tej szkoły - powiedziała mama.
Po piętnastu minutach byłam już w szkole, podeszła do mnie Monica :
Hej myszko - ujęła radośnie moja przyjaciółka.
- Hej - cmoknęłam ją policzek.
- Widziałaś to ciacho ? - pisknęła z radości.
- Jakie ? - zapytałam ciekawa - za pewne Stacey już na niego poluje.
- Jeszcze go nie widziała - powiedziała zaskoczona moją odpowiedzią - co się tak nastawiłaś na nią złowrogo ? - zapytała.
- Wiesz jaka ona jest - westchnęłam  - dobra mniejsza z tym, jak ma na imię, wiesz ? - zaśmiałam się.
- Marcel - powiedziała dumna z siebie Monica - dowiedziałam się od Leona.
- Aaaa - powiedziałam z rozumieniem.
Weszłam do klasy, zauważyłam Marcelego, który wpatrywał się we mnie, jak by pierwszy raz widział dziewczynę.
" Zaciekawiły go moje włosy - pomyślałam uśmiechając się do samej siebie. "
Wiem, że brzydko się przechwalać, ale uwielbiam swoje włosy. Mam je najdłuższe włosy z całej klasy, sięgają do ud i są bardzo grube. Czasami mam z nimi problem, ale to nic.
- Hej - powiedział lekko zawstydzony.
- O cześć - uśmiechnęłam się promiennie - jesteś nowy co nie ? - zapytałam.
- W sumie nie - powiedział - chodziłem wcześniej do innej klasy, ale dyra mnie przepisała, ale dlaczego to nie wiem - rzekł  uśmiechając się do mnie.
Zastanowiłam się chwile, ale potem dodałam :
- Ciekawe.
Chciał coś odpowiedzieć, ale nagle do klasy weszła pani Gorgon, nauczycielka biologii.
Po całym dniu zajęć, w końcu przyszły zajęcia poza lekcyjne, moje hobby taniec, nikt o tym nie wiedział, ja też to zatajałam, nikt by nie uwierzył.
Weszłam właśnie do sali, ponieważ sama trenuje, nie założyłam jeszcze grupy. Nagle na końcu sali gimnastycznej, zauważyłam Marcela.
" - Co on tu robi ? - zaciekawiłam się."
 - Cześć znowu - zaśmiał się.
- Hej, co tu robisz ? - zapytałam, po chwili pomyślałam, że brzmi to niegrzecznie, więc się poprawiłam - czym zawdzięczam Twoją obecność tutaj ? - zaśmiałam się.
- A nic przyszedłem tylko, ale już wychodzę - powiedział zamykając za sobą drzwi.
Gdy wyszedł, włączyłam magnetofon i puściłam kawałek : " See you again ".
"- Potrzebuję partnera - pomyślałam, robiąc salto"
Nie wiedziałam, że jestem obserwowana.
Wszedł po cichu zdziwiony :
- Ty i taniec ? - zapytał.
Stanęłam jak wbity gwóźdź w ziemie.
- No tak - powiedziałam wyłączając muzykę.
- Nie powiedziałbym, że umiesz tańczyć, Monica wie ? - zapytał.
Jak on ją już może znać i wiedzieć, że to moja najlepsza przyjaciółka ? Ma jakieś nieznane źródła.
- Nie, nikt nie wie i mam nadzieję, że się nie dowie - powiedziałam poddenerwowana.



Pierwszy rozdział za mną, jutro następny ;D Może macie jakieś zastrzeżenia ? Z chęcią, przeczytam Wasze uwagi. :) Jestem otwarta na wszelkie propozycje, co do drugiego rozdziału ;) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz